Stany Zjednoczone przywrócą sankcje na Białoruś po porwaniu RYANAIR do Mińska

0 288

Biały Dom zapowiedział, że Stany Zjednoczone ponownie nałożą sankcje na Białoruś od przyszłego tygodnia. Decyzja zapada kilka dni później porwanie samolotu Ryanair w Mińsku oraz aresztowanie opozycyjnego dziennikarza na pokładzie.

W oświadczeniu wygłoszonym w piątek wieczorem sekretarz prasowy Białego Domu Jen Psaki nazwała incydent „bezpośrednim afrontem dla prawa międzynarodowego” i wezwała prezydenta Aleksandra Łukaszenkę do zezwolenia na „wiarygodne międzynarodowe śledztwo” w sprawie wydarzeń i natychmiastowego „uwolnienia” wszystkich więźniów politycznych ” .

Psaki powiedział, że Stany Zjednoczone nałożą „całkowite sankcje blokujące na dziewięć przedsiębiorstw państwowych na Białorusi”, co zabroni Amerykanom angażowania się w transakcje z takimi podmiotami.

Stany Zjednoczone współpracują też z Unią Europejską i innymi sojusznikami, aby opracować listę ukierunkowanych sankcji przeciwko kluczowym członkom reżimu Łukaszenki, a Departament Skarbu przygotowuje projekt nowego rozporządzenia wykonawczego dla Bidena, które dałoby prezydentowi uprawnienia do nakładania sankcji na reżim, powiedział Psaki.

Departament Stanu ostrzegł obywateli USA, aby nie podróżowali na Białoruś, a Federalna Administracja Lotnictwa (Federal Aviation Administration) ostrzegła linie lotnicze, aby „były niezwykle ostrożne przy rozważaniu lotu w białoruską przestrzeń powietrzną”.

Działania te, powiedział Psaki, są „odpowiedzią na wydarzenia z 23 maja i trwający atak reżimu Łukaszenki na podstawowe wolności”.

W miniony weekend samolot Ryanair lecący w białoruskiej przestrzeni powietrznej na trasie Ateny - Wilno został przekierowany do Mińska z powodu domniemanej bomby na pokładzie. Na miejscu ochroniarze aresztowali Romana Protasieviciego, współzałożyciela społecznościowego kanału informacyjnego NEXTA.

Białoruś została oskarżona o „uprowadzenie” samolotu cywilnego, podczas gdy władze białoruskie nadal twierdzą, że reagują na realne zagrożenie bombowe i działają w celu ochrony pasażerów. Roman Protasievici i jego dziewczyna pozostają w areszcie i mogą zostać skazani na dożywocie.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.