TUI i ITS zamierzają wycofać się z Rumunii

0 463

Dwie z największych grup turystycznych na świecie, TUI i JEGO, zamierza przestać ściągać turystów do Rumunii w przyszłym roku. Powód jest tak jasny, jak to tylko możliwe! Agencje są niezadowolone z braku promocji na rynku niemieckim oraz z wizerunku Rumunii za granicą, który w ostatnim czasie pogorszył się z powodu sytuacji politycznej. Niemieccy touroperatorzy są również niezadowoleni z braku przewidywalności w rumuńskiej gospodarce.

Sekretarz stanu w MDRT, Cristian Bărhălescu, przebywał w Berlinie, aby negocjować z TUI i ITS, ale także z innymi agencjami. Wygląda na to, że niezadowolenie jest po obu stronach i wszystko toczy się w błędnym kole. TUI i ITS przywiozły tego lata nad morze około 2.000 niemieckich turystów. Z mojego punktu widzenia jest mały, ale MDRT nie wspierało Niemców tak jak w 2009 roku.

W 2009 MDRT podpisało umowę z TUI na powrót touroperatora do Rumunii w 2010 roku. Od 2006 roku niemiecka grupa przestała sprowadzać turystów do Rumunii i usunęła rumuńskie kurorty ze swoich promocyjnych katalogów, niezadowolona z warunków zakwaterowania, wysokich cen pobieranych przez hotelarzy, hałasu i braku czystości w miejscowościach.

ITS działa również na rynku rumuńskim od kilku lat, a od 2009 roku, po rozmowach z przedstawicielami MDRT, które odbyły się od tamtej pory, przedstawiciele firmy turystycznej wyrażają niezadowolenie z jakości usług i cen na rumuńskim wybrzeżu.

Problem w tym, że nikt w Rumunii nie próbował niczego zmienić w wyżej wymienionych kwestiach. Reklamowanie marki kraju za duże pieniądze, ale bez dobrze rozwiniętej infrastruktury, jest marnotrawstwem. Z mojego punktu widzenia, turystyka nie jest reklamowana za miliony euro, nie przed posiadaniem infrastruktury.

Turystyka jest tworzona od osoby do osoby, na podstawie ich historii. Gdyby Rumunia zapewniła bardzo dobre warunki zakwaterowania i jakość usług, turysta czułby się bardzo dobrze i opowiadał o tym swoim znajomym. W następnych latach przyjeżdżał w towarzystwie.

Wracając do powyższej kwestii, z ekonomicznego punktu widzenia Rumunia niewiele straci. Ale nasz kraj na pewno straci swój wizerunek. Kiedy dwie duże osoby z branży turystycznej nie chcą robić z tobą interesów, oznacza to, że nie jesteś godny zaufania.

TUI i ITS też nie będą miały wiele do stracenia. Rumunia nie oferuje im zbyt wielu zalet i udogodnień, aby uprawiać turystykę na poziomie europejskim. Ponadto TUI nie jest pierwszym, który zatrzymuje usługi do Rumunii.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.