Podróż po koronawirusie. Lotnictwo i turystyka osiągną „normalność” w 2023 roku.

3 6.874

Rok 2020 miał trudny początek. Od najwcześniejszych dni nowego roku ludzkość stanęła w obliczu pożarów w Australii; trzęsienia ziemi w Turcji, Chorwacji, Grecji; katastrofa lotnicza a potem przyszedł pandemia z nowym koronawirusem.

W ciągu zaledwie 3 miesięcy Ziemia się zatrzymała. Ponad 200 krajów i terytoriów zgłosiło istnienie nowego COVID-19. Zarażonych zostało ponad 1.4 miliona osób, z których ponad 82 000 zmarło z powodu powikłań.

Większość krajów zastosowała środki odległości społecznej, zamknęło granice, nałożyło ograniczenia w podróżowaniu i zawiesiło transport. Pierwszymi branżami bezpośrednio dotkniętymi były hotelarstwo, lotnictwo i turystyka. Miliony ludzi zesłano na bezrobocie techniczne, innych zwolniono. Ponad 15 000 samolotów pozostało na ziemii lotniska są puste. Nie ma precedensu, nie ma terminu porównania z tym, co dzieje się teraz.

Podróż po koronawirusie

Nieuchronnie po kryzysie gospodarczym nastąpi pandemia koronawirusa. Tylko od rządów świata zależy, jak poważny będzie kryzys i jak daleko zajdzie. I nie wahaj się zapytać, jak potoczą się podróże po koronawirusie. Które linie lotnicze i biura podróży przegrają bitwę?

Specjaliści Grupy Badań Atmosfery Mówię, że te dwie branże – komercyjne lotnictwo pasażerskie i turystyka – będą się powoli odradzać. Z ich szacunków wynika, że minie 24 miesiące przed „normalnym” przed pandemią. I to dopiero po ogłoszeniu pandemii koronawirusa „pod kontrolą”.

Zobaczymy, co będzie oznaczać „pod kontrolą”. Może to być etap, w którym liczba nowych przypadków będzie niewielka, a pacjenci będą mogli otrzymać skuteczne leczenie. Albo może to nastąpić, gdy pojawi się szczepionka.

W każdym razie podróż po koronawirusie powoli wejdzie na normalną ścieżkę. Nie będzie nagłego powrotu. Niektórzy eksperci twierdzą, że ludzie będą chcieli podróżować bardziej wewnętrznie, w granicach krajów, w których mieszkają, a mniej za granicą.

Lotnictwo i turystyka osiągną „normalność” w 2023 r.

Linie lotnicze w pierwszej kolejności odbudują swoje sieci połączeń krótkodystansowych i regionalnych, a także będą stopniowo rozszerzać połączenia dalekodystansowe. Skupią się bardziej na mniejszych samolotach z 2 silnikami. Ważną rolę odegrają modele A350 i B787. Widzimy jednak, jak duzi przewoźnicy zaczęli już rezygnować z dużych samolotów z 4 silnikami, takich jak A380, B747 i A340. Ten trend istniał przed COVID-19.

Jaka będzie więc strategia powrotu do „normalności” w lotnictwie komercyjnym i turystyce? Eksperci Atmosphere Research Group rozważają pomysł, że nowy COVID-19 może znaleźć się pod kontrolą do końca tego roku.

W ciągu pierwszych 6-9 miesięcy po koronawirusie, czyli do połowy 2021 roku, ludzie będą podróżować więcej z punktu do punktu na krótkich dystansach. W pierwszej fazie ważną rolę będą odgrywać podróże służbowe. Później także wyjazdy osobiste i rekreacyjne. Na początek latać będą osoby o wyższych dochodach. Oczywiście ceny biletów lotniczych wzrosną, podobnie jak taryfy świąteczne.

W okresie od 9 do 16 miesięcy po koronawirusie osoby o średnich i wysokich dochodach będą częściej zapuszczać się na loty długodystansowe. Podróże służbowe wzrosną jeszcze bardziej, ale wzrosną również podróże osób o średnich dochodach.

Pomiędzy 12 a 18 miesiącem możemy powiedzieć, że segment biznesowy powróci do „normalności”, podobnie jak segment premium. I dopiero po tym okresie będziemy mogli powiedzieć, że lotnictwo komercyjne zaczyna rejestrować normalną liczbę podróży. Jeśli szacunki się sprawdzą, dopiero na przełomie 2022 i 2023 roku będziemy mogli powiedzieć, że turystyka masowa powróci do normy, czyli do danych z końca 2019 roku.

Tak, nie jest to bardzo optymistyczna analiza, ale też nie jest bardzo pesymistyczna. W niektórych regionach lotnictwo i turystyka prawdopodobnie wrócą do normy znacznie szybciej, aw innych znacznie wolniej. Osobiście uważam, że sytuacja w Europie będzie trochę lepsza.

Otwarcie granic i zniesienie ograniczeń w podróżowaniu sprawi, że ludzie będą podróżować w poszukiwaniu nowej pracy. Inni będą chcieli podróżować na wycieczki lub pobyty w mieście, ale bliżej domu. Może nie zapuszczą się tak daleko na lotach długodystansowych, może nawet na lotach średnich. Ale turystyka nie znika, a ludzie chcą swobodnie podróżować. Czy jestem zbyt optymistyczny?

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.