Bukareszt – Pekin z TAROM, możliwy od 29 marca 2014

4 439

Minister transportu Ramona Mănescu zapowiedziała na otwarciu posiedzenia rządu, że TAROM wznowi loty na trasie Bukareszt - Pekin. Ramona Mănescu zaznaczyła również, że odbyły się już rozmowy z kierownictwem firmy i że na początek „możliwe jest ponowne otwarcie linii Pekin-Bukareszt z dwoma rejsami tygodniowo”.

Dzisiejsze wieści wywołały uśmiech na mojej twarzy i przypomniałem sobie dowcip z 1 kwietnia - Pekin – Bukareszt z China Eastern Airlines, od lata 2013 r.. Nie było tego od lata 2013 roku, ale jest bardzo prawdopodobne, że będzie od sezonu letniego 2014. I będzie obsługiwany przez China Eastern Airlines, ale przez TAROM. Farsa zaczęła się od życzeń, które wszyscy mamy, bezpośrednich lotów długodystansowych z Bukaresztu do Azji i Stanów Zjednoczonych. Wybrałem Pekin, ponieważ czułem, że jest to bardzo upragniony cel podróży, a moje instynkty nie wydawały się mnie oszukiwać.

Loty można było uhonorować 2 samolotami Airbus A310, niestety dość starymi. Są bardzo zadbane, ale dużym nakładem finansowym, a zużycie paliwa jest „ogromne”. Airbus A310 to dwusilnikowy samolot kurierski o średniej i długiej długości, który ma dwa kolory. A310 nie był popularnym samolotem, w latach 255-1983 wyprodukował tylko 1998 sztuk. Zasięg lotu mógł wynosić do 6,800 km (A310-200) i do 9600 km (A310-300).

Z niecierpliwością czekamy na dzień, w którym samolot TAROM wystartuje do Pekinu lotem komercyjnym.

4 komentarzy
  1. tylko ja mówi

    Byłoby okropnie obsługiwać je z A310, cofnęlibyśmy się do lat 80-tych i 90-tych. A330 (pobożne życzenia) byłby idealny.

    1. Sorin Rusi mówi

      Tak, nie byłyby opłacalne.

  2. Mistrz RA mówi

    Dobrze, że to nie 1 kwietnia… Często latam w Azji i nie mogę się doczekać lotu BUH-Beijing lub BUH-BKK non-stop! Z doświadczenia, o którym mówię, bardzo trudno jest obsługiwać te trasy za pomocą A310, oprócz bardzo starego wieku, samoloty Tarom są zarówno nieopłacalne - wysokie zużycie, jak i drogie utrzymanie! Możemy też porozmawiać o rozrywce na pokładzie, której w A310 brakuje, myślę o telewizorze z tyłu siedzeń itp., który liczy się na 9-godzinny lot.
    Przy 2 lotach tygodniowo trasa jest mało opłacalna. Kolejnym problemem, nie widzę rynku rumuńskiego, jest oferowanie 400 pasażerów (2×200) tygodniowo. Tarom musi pomyśleć o „zgarnięciu” pasażerów z sąsiednich krajów – Bułgarii, Mołdawii, może Węgier (Serbia przepadła, gdyby weszła do Etihadu). Loty z Chin są lotami masowymi, cena biletu jest dość niska - około 650E - dostałem ofertę i 485E. Jest też możliwość cargo, ale tu też są linie lotnicze, tańsze niż Tarom.
    Rumuni jadący do Azji najczęściej latają z Turcją (60-70%), a reszta Lufthansą, Austriakiem czy Katarem.
    Czy nie lepiej wynająć nowszy, tańszy samolot – na rynku jest ich wystarczająco dużo – dlaczego nie, może nawet od LOT-u, jak radzi sobie Finnair?!?

    1. Sorin Rusi mówi

      Kompletnie się zgadzam! Problemów logistycznych jest o wiele więcej!

      Może Chińczycy pomogą nam z samolotem 😀

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.