Czy letni sezon turystyczny 2021 jest ostatnią nadzieją na przetrwanie dla biur podróży i linii lotniczych w Europie?

0 928

Pomimo serii pozytywnych wiadomości w ostatnich miesiącach, w tym rozpoczęcia kampanii szczepień, liczba zachorowań w Europie zaczęła alarmująco rosnąć. Jeśli w lutym 2021 r. sytuacja była w najniższym punkcie pandemii w ciągu ostatnich 5 miesięcy, to nadchodzi marzec z tym alarmującym wzrostem liczby zachorowań. I ta smutna wiadomość nie wystarczyła, ale liczba poważnych przypadków w oddziałach ATI zaczęła rosnąć. Cała Europa jest pod wpływem trzeciej fali pandemii COVID-3.

Fala 3 nadeszła w czasie, gdy branża turystyczna liczy na znacznie lepszy rok 2021 niż katastrofa w 2020 r. Wiele linii lotniczych i biur podróży w Europie zaczęło ogłaszać nowe trasy, pakiety i ma nadzieję, że masowe szczepienia ożywią międzynarodową turystykę.

Z letnim sezonem turystycznym 2021 wiąże się duże nadzieje

Jak dotąd pandemia COVID-19 spowodował kilka „wypadków” wśród linii lotniczych i biura podróży. Ale większości z nich udało się przeżyć dzięki wsparciu władz (nie dotyczy to Rumunii). Zanotowane długi są kolosalne, a rządy krajów europejskich próbowały pokryć te straty oferując pomoc państwa i pożyczki. Problem w tym, że znaczna część tego wsparcia będzie musiała zostać zwrócona, ale jeśli sezon letni nie przyniesie wystarczających środków liniom lotniczym i biurom podróży, jesienią możemy być świadkami bankructwa innych firm lotniczych i turystycznych.

Rok 2020 był katastrofalny dla lotnictwa, turystyki i hotelarstwa

Rok 2020 był katastrofalny dla lotnictwa, turystyki i hotelarstwa, trudny ze wszystkich punktów widzenia. Ale pasażerski ruch lotniczy chwilowo ożywił się w sezonie letnim. Dane Eurocontrol pokazują, że między 1 lipca a 15 września 2020 r. liczba lotów w Europie wzrosła. Dla przykładu, 27 czerwca 2020 r. na kontynencie odnotowano 6730 lotów, o około 80% mniej niż tego samego dnia w 2019 r. 5 dni później liczba lotów już wzrosła, aw porównaniu z tym samym okresem w 2019 r. już różnica była mniejsza, tylko 65%.

Ożywienie było dość znaczące w sierpniu 2020 r., kiedy liczba zarejestrowanych lotów była tylko o 49 proc. niższa niż w 2019 r., a aż za dobrze wiemy, że sierpień to jeden z najbardziej ruchliwych miesięcy w roku. Ale nadeszła fala 2, sezon letni dobiegał końca, a liczba lotów spadała swobodnie.

Firmy niskobudżetowe były najbardziej elastyczne podczas kryzysu COVID-19

Jeśli przeanalizujemy ewolucję linii lotniczych, zdecydowanie najlepiej pozycjonują się przewoźnicy niskokosztowi. Na przykład Wizz Air kontynuował loty na głównych trasach przez cały rok, o ile pozwalały na to ograniczenia. Porównując rok 2019 do 2020, możemy powiedzieć, że w czerwcu 2020 roku Wizz Air zarejestrował 960 000 przewiezionych pasażerów, co oznacza spadek o około 50% w porównaniu do 2019 roku. Ale udało się odzyskać w lipcu, kiedy zgłosił 3 miliony przewiezionych pasażerów, tylko w dół 26% z tego samego miesiąca w 2019 roku. A w sierpniu różnica między 2019 a 2020 wyniosła tylko 20%. Nie możemy jednak zapominać, że w 2020 roku Wizz Air zamierzał otworzyć 14 nowych baz i dziesiątki tras, co stało się z trudem i nie do końca z powodu pandemii COVID-19.

Oprócz odwołanych lotów, zawieszonych tras, zamkniętych baz linie lotnicze zostały zmuszone do zatrzymania dużej części floty samolotów. Firmy takie jak KLM, Air France, British Airways i Lufthansa tymczasowo lub całkowicie zrezygnowały z usług Boeinga 747-400, Airbusa A380, Airbusa A340 i częściowo Boeinga 747-8i.

Rok 2021 rozpoczął się z dużymi nadziejami na odbudowę lotnictwa

Rok 2021 rozpoczął się dużymi nadziejami na odbudowę lotnictwa i automatyczne wznowienie masowej turystyki. Wszystko będzie jednak zależeć od ewolucji pandemii COVID-19, liczby nowych przypadków i automatycznie ograniczeń nałożonych przez władze. Szczepienia ludności dają duże nadzieje ludziom i automatycznie sektorom gospodarczym. Ale nie zapominajmy, że wciąż niewiele wiemy o skuteczności szczepionek, o zarażaniu, o okresie odporności.

2021 to punkt zwrotny dla wielu firm

Z ekonomicznego punktu widzenia rok 2021 jest dla wielu firm punktem zwrotnym. Wielu z nich udało się przetrwać okres bezwładności sprzed COVID-u, ale płynność prawie się wyczerpała, a kredyty wzrosły. Przykładowo easyJet podniósł poziom zadłużenia z 1.7 miliarda dolarów we wrześniu 2019 roku do 3.7 miliarda dolarów rok później. Chodzi o to, że 1.3 miliarda dolarów ma zostać spłacone 30 września 2021 r. Ale easyJet to „szczęśliwy” przypadek, z gotówką netto w wysokości 4.2 miliarda dolarów. Ale mimo to jedna trzecia tej kwoty przeznaczona jest na spłaty, zwłaszcza jeśli sezon letni 2021 nie przyniesie wystarczających dochodów.

Ale easyJet nie była jedyną firmą, która była winna więcej. Lufthansa Group zwiększyła zadłużenie z 7.8 mld USD do 11.7 mld USD, IAG zwiększył dług z 8 mld USD do 11.4 mld USD. Problem w tym, że dużą część tych kwot trzeba będzie spłacić w krótkim czasie, około 1-2 lat.

Nie zapominajmy o pomocy otrzymanej od władz regionalnych i lokalnych. Były kraje, które w różnych formach i pod różnymi pretekstami wpompowały duże pieniądze w linie lotnicze. Ale pomoc się skończyła, władze sięgnęły dna worka, a ożywienie gospodarki w następnym okresie jest niepewne. Czego więc możemy się spodziewać w 2021 roku?

Lotnictwo i turystyka zależą od tego, co dzieje się w tym roku

Z pewnością lotnictwo i turystyka zależą od tego, co dzieje się w tym roku. Poza środkami ograniczającymi w kontekście pandemii uważam, że władze powinny wdrożyć ogólny plan naprawy gospodarczej. Kraje takie jak Grecja, Hiszpania, Włochy, Bułgaria już walczą o otwarcie sezonu turystycznego. Wiążą duże nadzieje z kampaniami szczepień i pragnieniem bezpiecznego podróżowania. Chociaż ceny ostatnio wzrosły w porównaniu z okresem sprzed COVID, pakiety podróżne są jeszcze tańsze. Baza noclegowa oferuje różnorodne udogodnienia dla turystów, posiada atrakcyjne pakiety oraz oferuje bonusy dla grup.

Ale jeśli ponownie przeżyjemy kryzys roku 2020, z turystyką do zera, to z pewnością pod koniec roku będziemy liczyć się z bankructwem znacznie większej liczby linii lotniczych i biur podróży niż do końca 2020 roku. sytuacja staje się znacznie bardziej ryzykowna nawet dla wierzycieli. Jednocześnie poziom zadłużenia nie powinien zbytnio wzrosnąć, aby firmy mogły wejść w kryzys finansowy, bez perspektyw ekspansji i odbudowy, a w końcu wszystko kończy się upadłością.

Podsumowując, rok 2021 będzie decydujący dla wielu przedsiębiorstw, przynajmniej w obszarze lotnictwa i turystyki. Chcemy roku 2021 otwartego na turystykę, przynajmniej na poziomie europejskim. Mamy nadzieję cyfrowy zielony certyfikat być dobrze wdrożonym i osiągnąć swój cel. Ludzie najbardziej boją się kwarantanny, a nie szczepionek czy testów. Sugeruje to, że władze powinny znaleźć sposób na usunięcie kwarantanny ze środków ograniczających. Tylko w ten sposób możemy liczyć na powrót do turystyki i lotnictwa.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.