Nicolae Demetriade rezygnuje, Dan Pascariu pozostaje przewodniczącym zarządu TAROM, Belg Christian Heinzmann kończy swoją kadencję 19 listopada 2013 r.

3 377

Około 1 rok temu Napisałem artykuł do magazynu ANAT w sprawie sytuacji TAROM. Od tego czasu spodziewałem się, że polityk da odczuć swoją obecność i sprawy nie potoczą się zbyt dobrze. Już w listopadzie 2012 roku mówiłem, że prywatne zarządzanie może być dobrym rozwiązaniem, ale cały proces musi zostać odpolityczniony, a przyszły prezes musi mieć możliwość wykonywania swojej pracy.

Sytuacja w firmie TAROM była burzliwa od początku istnienia prywatnego zarządzania. Konflikty między Zarządem a CEO pojawiły się od pierwszych dni współpracy. Po drodze wzmocnili, a Dan Pascariu, przewodniczący Rady Dyrektorów TAROM, „zmusił” Christian Heinzmann podpisze aneks przez co jego kadencja została skrócona do 1 roku.

Oczywiste jest, że interesy są wysokie. TAROM był i jest firmą, która potrafi produkować, która może przynosić zyski, która może być źródłem pieniędzy dla „mądrych facetów”. Widać to z wypowiedzi niektórych członków Zarządu, niektórych polityków bezpośrednio lub pośrednio zaangażowanych w działalność spółki TAROM oraz niektórych działań podejmowanych przez Zarząd w ciągu tego roku.

Wszystko zakończyło się wczoraj, kiedy Dan Pascariu i Demetriade przedstawiają raport pokazujący, że kadencji Heinzmanna nie można przedłużyć, a Ministerstwo Transportu rzekomo powołało się na presję dyplomatyczną, aby utrzymać Belga na stanowisku. Po tym spotkaniu Nicolae Demetriade zrezygnował, ale pan Dan Pascariu pozostał na stanowisku i czekał na decyzję WZA, która nie nadeszła.

Walne zgromadzenie akcjonariuszy Taroma zostało przełożone, ponieważ nie byli obecni wszyscy akcjonariusze. Przedstawiciele SIF Muntenia, która posiada zaledwie 0.09% akcji linii lotniczej TAROM, byli nieobecni, a nawet poprosili o wyjaśnienia. Po tych działaniach Dan Pascariu pozostaje przez kolejne 30 dni na czele CA TAROM.

Patrząc na sprawy z innej perspektywy, moja osobista opinia jest taka, że ​​cała ta akcja była premedytacją pana Dana Pascariu. Myślę, że nieobecność SIF na WZA jest częścią strategii, podobnie jak rezygnacja pana Nicolae Demetriade. Ramona Mănescu, minister transportu, przenosi całą odpowiedzialność dotyczącą dyrektora generalnego do rady dyrektorówi możemy przewidzieć wynik.

Rada Dyrektorów spotka się w przyszłym tygodniu i podejmie decyzję w sprawie pana Heinzmanna. W obecnej sytuacji Belg zostanie usunięty ze stanowiska prezesa TAROM-u. Wierzę, że jego kadencja nie zostanie przedłużona po 19 listopada i spodziewam się, że na to stanowisko zostanie nominowany pan Nicolae Demetriade. Zobaczymy, co wydarzy się w TAROM po 19 listopada 2013 roku.

Powyższy plan byłby najbardziej pesymistyczny. Najbardziej optymistyczną rzeczą byłoby zwolnienie Dana Pascariu z rady dyrektorów i pozostawienie na stanowisku dyrektora generalnego Christiana Heinzmanna, aby zobaczyć, czy uda mu się osiągnąć założone cele.

3 komentarzy
  1. Mihai mówi

    Pan Dan Pascariu? pfft… pascariu, z małym p! #atat.

  2. Mistrz RA mówi

    Bardzo dziwne, zrozumiałem, że D. Pascariu również został wysłany do rezygnacji, jeśli nie zostanie zwolniony !!! Widzę, jak mocno ciągną za sznurki.

    1. Sorin Rusi mówi

      No teoretycznie tak powinno być, tylko GMS się nie spotkał. Walne zgromadzenie akcjonariuszy musiało odwołać go z zarządu.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.