Czego brakuje rumuńskiej turystyce do rozwoju? Turystyka w Rumunii ma wiele wad.

0 753

Rumunia jest krajem pobłogosławionym przez Boga i obdarzonym wysokimi górami, głębokimi dolinami, świeckimi lasami, spektakularnymi rzekami, bajkową deltą Dunaju i otwarciem na Morze Czarne, piękne zamki, wiele zabytków, tradycji. Moglibyśmy uwierzyć, że to wszystko sprawia, że ​​Rumunia znajduje się w czołówce preferencji turystów z Europy i całego świata. Ale nie, tak nie jest.


Turystyka w Rumunii jest poniżej poziomu egzystencji w umysłach obcokrajowców. Kiedy podróżujemy do Grecji, Turcji, Bułgarii czy jakiegokolwiek innego kraju na tym świecie i mówimy o Rumunii, nikt nie myśli o kurortach, górach i delcie Dunaju, ale o Hagi, Halep, Ceausescu. Ale kiedy mówimy o Grecji, Turcji, Bułgarii czy Egipcie, o czym myślimy najpierw? All inclusive, piękne kurorty, podróże i luksusowe kurorty. Można powiedzieć, że Rumuni nie mają pieniędzy i może masz rację. Nie mają pieniędzy do wydania w Rumunii, wolą zostawić je gdzieś w egzotycznym kraju lub z nieco większą turystyką.

Czego brakuje rumuńskiej turystyce do rozwoju? Dużo mu brakuje, a poniżej wskażę każde niedociągnięcie.

  • Rumunia nie posiada ministerstwa turystyki zajmującego się rozwojem turystyki lokalnej i regionalnej. Nie ma dużych projektów rozwoju turystyki w Rumunii na najbliższe 5-10 lat. Wszystko to było i jest bezwartościowe słowa i drobne korekty, tylko po to, by przyciągnąć jakieś nieznaczne fundusze europejskie. Na wzniesieniu wykonano skarpę (mały stok na wzgórzu Cocoșului - 300 metrów), a wyciąg krzesełkowy na terenie bez ruchu turystycznego, stał się centrum informacji turystycznej na obszarze bez potencjału turystycznego (gdzieś w Gorju). Albo nie są to plany zrównoważonego rozwoju turystyki regionalnej i krajowej.
  • Uzdrowiska są opuszczone przez władze, bez planu reanimacji i zaangażowania władz lokalnych i państwowych. Ośrodki takie jak Azuga, Predeal czy Busteni pojawiają się w wiadomościach, gdy niedźwiedź pojawi się na stoku, w przeciwnym razie niewiele o nich słychać. Chodniki, drogi, deptaki wydają się opuszczone. Pozostałe stoki przyczyniają się do przyciągania turystów na te tereny. Ale jest miejsce na rozwój i modernizację. Sprawy wciąż toczą się przez Harghita i Covasna, przez Sinaia na rumuńskim wybrzeżu, ale daleko od maksymalnego potencjału.
  • Rumunia nie posiada odpowiedniej infrastruktury do szybkich podróży między regionami. W ostatnich latach sprawy potoczyły się w tym kierunku, teraz mamy autostradę z Bukaresztu do Konstancy, ale także przez cały kraj jest kilka kilometrów ekspresowych i szybkich dróg. I próbowano czegoś na kolei, aby ożywić prędkość pociągów. Wspominam tutaj o szybkich pociągach na trasie Braszów – Bukareszt – Konstanca, ale wiele innych regionów wciąż pozostaje anonimowych.
  • Rumunia nie dysponuje odpowiednią promocją, aby przyciągnąć zagranicznych turystów. Przez lata wiele pieniędzy zostało wydanych na nic. Było kilka reklam i spotów reklamowych, niektóre naprawdę ładne, ale źle nakierowane lub pozostawione dopiero na etapie realizacji, bez emisji międzynarodowej. Ok, są również dobre, jeśli są publikowane w Rumunii, ale nie ma to żadnego wpływu, jeśli promujesz Bukareszt do Bukaresztu lub jeśli promujesz Dolinę Prahova do Prahova. Nie daje się Turkom zdjęć bożonarodzeniowej świni i nie pokazuje się Izraelczykom kościołów na Bukowinie, jeśli rozumiecie, co mówię. A udział w targach zagranicznych nie zawsze przebiegał zgodnie z oczekiwaniami.
  • W Rumunii nie ma jednolitej współpracy między władzami, jednostkami zakwaterowania, jednostkami gastronomicznymi, dostawcami powiązanych usług w zakresie hotelarstwa, dostawcami rozrywki itp. Coś poszło w tym kierunku przez Sybin, Oradeę, Kluż, Covasnę czy Konstancę, ale wciąż poniżej optymalnego potencjału. Być może zastanawiasz się, dlaczego Cluj został gospodarzem Untold, Sibiu był gospodarzem pięknego i słynnego jarmarku bożonarodzeniowego, Constanța była gospodarzem Neverse. No może dlatego, że tutaj było trochę więcej otwartości na unitarną współpracę władz z organizatorami.
  • W Rumunii nie ma wykwalifikowanej kadry turystycznej. Jest wielu dobrych kucharzy, kelnerów, barmanów, dobrych kelnerów, ale brakuje im nastawienia do turystyki. Gdzie jest uśmiech, gdzie szacunek, gdzie ta uwaga dla turystów? Wiem, życie w Rumunii jest ciężkie, ale praca jest wykonywana z uśmiechem i entuzjazmem, przynajmniej na oczach turystów. Co prawda miałam to wszystko w Rumunii, ale w kilku kwaterach, restauracjach i barach.

Turystyka to nie tylko noclegi, restauracje i kluby

Turystyka to nie tylko noclegi, restauracje i kluby. Turystyka to również transport, przeszkoleni ludzie, rozbudowana infrastruktura i projekty rozwojowe, z wieloma działaniami. W Rumunii napotkałem wiele problemów, jeśli chodzi o podróżowanie z hotelu do miejsca turystycznego, obiektywnego parku rozrywki. Nie mam auta, więc ciężko się gdzieś dostać bez dobrego połączenia. Ale nie czułem tej przeszkody w innych krajach i trochę podróżowałem po Europie. Tam, gdzie władze nie umieściły środków transportu dla turystów, zrobili to hotelarze.

Na przykład, kiedy byłem w Lamezia Terme, zatrzymałem się w małym kurorcie Parghelia. Aby dostać się na plażę, musieliśmy przejść około 1 km drogą, mniej przyjazną okolicą. Ale były też samochody z hotelu, które dowoziły za darmo na plażę. Były też samochody z gminy, które przejeżdżały obok jednostek noclegowych, aby za opłatą zbierać turystów na plażę. Jest program i jest szanowany.

A niedociągnięć prawdopodobnie jest znacznie więcej, ale nadmienię, że te powyższe są głównymi. Osobiście co roku wybieramy się na podróż do Rumunii, w góry i nad morze. Mamy dobre zakwaterowanie i wspaniałych ludzi (niektórzy z nich), ale jest nam smutno, kiedy wychodzimy z hotelu. Turystyka rumuńska może być opłacalna i dobrze rozwinięta, ale brakuje jej wizji, brakuje jej start-upów.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.