„Chciałbym być pilotem, ale wiem, że muszę mieć wysokie oceny”

0 817

Dowiedziałem się, że był 20 listopada Dzień sztafety, międzynarodowe wydarzenie, które zaznacza Dzień Praw Dziecka. W tym roku impreza została zorganizowana również w Rumunii, w Bukareszcie i Krajowej, gdzie różni profesjonaliści i władze zgodziły się przekazać „sztafetę” niektórym dzieciom na kilka godzin.

Jednym z młodych mężczyzn, którzy cieszyli się uwagą starszych, był Marius. Ma 11 lat i jest uczniem piątej klasy w szkole „Amza Pelea” w Băileşti w okręgu Dolj. Nie opowiem wam historii rodziny (ma 12 braci), ale wezmę z mediafaxu informacje o tym, jak został dyrektorem naziemnego ruchu lotniczego na lotnisku Otopeni.

Byłem pod wrażeniem wypowiedzi i entuzjazmu młodego człowieka, mimo że ma dopiero 11 lat.

Chcę polecieć gdziekolwiek, żeby zobaczyć, jak to jest. Chciałbym zostać pilotem. Wiem, że aby zostać pilotem, muszę mieć wysokie oceny, 9 i 10 lat. Mam wysokie oceny w szkole i wysokie oceny, od piątej wzwyż, ale jedna dziewczyna wzięła 3.

Chociaż ma na sobie mundur, Marius nie jest zwolniony z rutynowych kontroli. Przechodzi przez filtry. Następnie opuszcza lotnisko i wsiada do samochodu z napisem „Pójdź za mną”. To samochód, który towarzyszy samolotom, gdy jest mgła lub w szczególnych sytuacjach” – wyjaśnia mentor. „Samochody biegną za białymi pasami na lotnisku. Mają swoje specjalne drogi. Samoloty lecą za żółtym paskiem. Jest 150 startów i 150 lądowań”, wyjaśnia Octavian Berlean. „Ale czy oni nie biją się nawzajem? Jest wiele. Na naszej ulicy mija coraz mniej i mniej”zastanawiał się Mariusz.

O 11,20 samolot Tarom z Sofii przygotowuje się do lądowania na lotnisku. Marius staje przed konduktorem, z założonymi słuchawkami i stacją, i potrząsa wiosłami. Wszystko jest pod kontrolą. Pilot uważnie śledzi ruchy dziecka. Samochód „Follow Me” towarzyszy samolotowi zdalnie. Kolejny zakręt i samolot zatrzymuje się kilka metrów przed chłopcem. Mariusz jest szczęśliwy. „Zatrzymałem go, zatrzymałem go! Ale nie sam. Jest duży, ale stał nieruchomo, kiedy mu zasygnalizowałem ”., chłopiec się raduje.

Wizyta się kończy, Marius otrzymuje prezenty. Przy wyjściu z lotniska spójrz za siebie i powtórz: „Teraz kocham samoloty. Będę latać samolotami. Albo sprowadzę ich na dół z wiosłami i latarkami. Proszę wróć ", mówi dziecko, szczęśliwe.

Czy zdajesz sobie sprawę, że wciąż mamy nadzieje na lepszą Rumunię? Ten młody człowiek jest podekscytowany i szczęśliwy, ponieważ udało mu się zatrzymać duży samolot. Przez kilka godzin czuł się „ważny” i może zostać pilotem lub kontrolerem ruchu. Należy jednak zaznaczyć, że pochodzi z dużej rodziny i jestem przekonany, że wie, jak trudno jest być „dużym”!

Życzmy mu powodzenia!

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.